Problemy z jakością rozmów głosowych Orange


Poziom 38, Pomocnik Międzygalaktyczny
  • 8927
  • 36304
  • 301

Problemy z jakością rozmów głosowych Orange

Nie no jasne, w warszawskim metrze też jest przecież GSM. Przykład z rozwiązaniem "domowym" to tylko przykład (oczywiście że mam UPSy, ale masz rację na razie dłużej niż kilkanaście minut nie podtrzymają - a bardziej niezawodne rozwiązania są drogie, ale zdarzenia o których piszesz czyli czasowe zaniki prądu mają miejsce i zawsze zdążyłem jeszcze "wezwać pomoc" zanim UPSy padły, więc nie jest aż tak źle 😉), nie sugerowałem że lepiej wymyślać koło na nowo. Przykład z metrem jest chyba lepszy (albo z tunelami w w Szwajcarii). Nie kwestionuję samej idei żeby łączność awaryjna działała przez GSM, tylko podkreślam konieczność zapewnienia adekwatnego sygnału w krytycznym miejscu. Zdaję sobie sprawę, że zrobienie tego "z zapasem" jest drogie i "skoro działa" bez dodatkowych inwestycji to wszyscy są zadowoleni.


Poziom 12, Tropiciel Przestworzy
  • 12
  • 37
  • 0

Problemy z jakością rozmów głosowych Orange

@atlas_cudow 

Nie będę grzecznie siedział cicho i czekał, aż Wasi doświadczeni specjaliści kiedyś tam łaskawie coś naprawią, tylko po to, żeby później jak dojdzie do tragedii – usłyszeć klient wiedział i nic nie zrobił.
Doświadczeni specjaliści, powiadasz?
Nie ma normalnego fallbacku do 2G i przy -105 dBm gubią wszystko ? i udają, że wszystko jest ok, bo problem jest u Pana ?

Dlatego daruj sobie te bajki o profesjonalizmie.

Na szczęście pan Rafał (wiem, że czytasz 👀) zachował się jak człowiek z klasą rozwiązał umowę od ręki, bez kar, bez karencji.
Dzięki temu niedługo windy jadą na T-Mobile i nikt już nie ryzykuje życia przez czyjąś nieudolność.
A gdyby ktoś w Orange chciał jednak grać dalej w u nas działa sprawa i tak poszłaby w media, do UKE i gdzie trzeba, z pełną dokumentacją, logami i nagraniami nieudanych połączeń alarmowych.

Na szczęście nie musimy do tego doprowadzać.
Jeszcze raz dzięki, panie Rafale.

Reszcie galaktycznych obrońców i specjalistów życzę, żeby w końcu ktoś w Orange naprawił tę sieć, zanim kolejny klient ucieknie z urządzeniem, od którego naprawdę zależy ludzkie życie.
Ja już zrobiłem swoje. Odpowiedzialność zostaje tam, gdzie jej miejsce u Was.
Ty możesz sobie dalej pić do publicznych uwag.

Ja wolę, spać spokojnie. Niż udawać, że w Orange przecież wszystko działa

 

 

 

___________________

*Edytowałem treść - moderator Wojciech.


Poziom 38, Pomocnik Międzygalaktyczny
  • 8927
  • 36304
  • 301

Problemy z jakością rozmów głosowych Orange

Wysoki status na forum samopomocowym nie świadczy o pracy dla Orange, pracownicy mają specjalne oznaczenia. To tak dla porządku, @TOMI_85. No i oczywiście że ty (także) odpowiadasz za bezpieczeństwo, co doceniamy i jak widać radzisz sobie z tym dobrze. Jeszcze raz napiszę: nie mamy wpływu na to jak działa sieć Orange, nie próbujemy nikogo przekonywać że jest dobrze jeśli jest źle. Osobiście uważam, że akurat w tym temacie Twój przypadek mógłby być bardzo przydatny, gdyby tylko ktoś chciał go pozytywnie wykorzystać; niestety nie mam na to żadnego wpływu, ale może ktoś z Zespołu mógłby się sprawą zainteresować (jeśli oczywiście byłoby obopólne zainteresowanie).

Poziom 31, Pasjonat Galaktyczny
  • 3196
  • 14047
  • 80

Problemy z jakością rozmów głosowych Orange

Nie wiem, skąd u Ciebie pomysł, że ja jestem powiązany z Orange? Dlaczego nie przyjmujesz do wiadomości, że to forum ogólne. Nie mam nic wspólnego z żadnym telekomem.

------------------

wpis edytowany

Mikołaj 


Poziom 18, Badacz Przestworzy
  • 80
  • 251
  • 0

Problemy z jakością rozmów głosowych Orange

To zmień sieć na t-mobile.  

Coś chyba nie zrozumiałeś, to nie forum pomocy bok orange. Tylko użytkowników. Pisz lub dzwoń do biura obsługi Orange, z nimi to załatwiaj, nie z nami. Dziwne bo u mnie wszystko działa.

--------------------------

Scaliłem wpisy

Mikołaj


Poziom 18, Badacz Przestworzy
  • 35
  • 105
  • 0

Problemy z jakością rozmów głosowych Orange

Kolejny klasyczny przykład “u mnie działa, to twój problem”.

Zamiast czytać wątek i zrozumieć, że masa ludzi ma dokładnie ten sam błąd w Orange (nie tylko jeden użytkownik), od razu rada “zmień sieć na T-Mobile” i “dzwoń do BOK”.

No jasne, bo BOK Orange słynie z tego, że problemy rozwiązuje od ręki, a nie olewa albo czyta z kartki przez 40 minut.

Jeżeli macie podobne problemy opisane w tym wątku zapraszam do kontaktu na PW.

Pomogę wam napisać skargę do UKE (już 2 osobom pomogłem)

Na Orange nie ma co liczyć, podobnie jak na to forum

------------------------

Wpis edytowano

Mikołaj


Poziom 12, Tropiciel Przestworzy
  • 12
  • 37
  • 0

Problemy z jakością rozmów głosowych Orange

Cześć

 

Od piątku testujemy karty T-Mobile w tych samych urządzeniach i lokalizacjach i wszystko działa bez najmniejszego problemu. Zero przerw, zero zawieszeń, stabilne połączenie non stop, nawet przy ciągłej telemetrii. Z czystej ciekawości wrzuciliśmy w trzech miejscach, gdzie Orange całkowicie zawodził, karty Play bez większego dramatu. Play potrzebuje chwili dłużej na rejestrację w sieci, dłużej nawiązuje połączenie z operatorem jak wyzwolimy przyciskiem w kabinie, transfery są zdecydowanie wolniejsze niż w T-Mobile lub Orange (jak już działa), ale połączenie jest stabilne, nie przerywa telemetrii i po prostu działa.

 

A Orange ? Kompletna katastrofa. Nie wiadomo, co dokładnie zepsuli, ale efekt jest taki, że nawet technik z Otis jest w konsternacji, zasięg jest, średni ale jest, a nie działa totalny - freeze.

 

Powiedział wprost, że przygotuje szczegółowy raport z tych testów i prześle go do centrali Otis z wszystkimi pomiarami, logami i porównaniami. Dodał, że jeśli w kolejnych nowych lokalizacjach, gdzie będą montowane windy, znowu trafią na takie same problemy z Orange, to będzie stanowczo odradzał wybór tej sieci do modułów alarmowych i telemetrii. "Nie będę ryzykował opinii i bezpieczeństwa instalacji tylko dlatego, że ktoś chce zaoszczędzić parę złotych na karcie" – tak to ujął. Ludzie z zarządu, którzy wcześniej jakoś tolerowali te kaprysy, i obwiniali głównie mnie, teraz otwarcie mówią dość. Nikt już nie chce ryzykować współpracy z operatorem, u którego raz działa, a raz całkowicie pada zwłaszcza że Orange najwyraźniej ma to głęboko w nosie i nie robi absolutnie nic, żeby problem rozwiązać.

 

Zaczęły się poważne rozmowy o natychmiastowej rezygnacji z Orange w istniejących instalacjach (sam podniosłem temat) (jesteśmy też zarządcą w wybodowanych blokach przez dewelopera)

 

Planowane są dodatkowe testy w innych miejscach, gdzie obecnie używane są karty Orange jeśli tam też wyjdą jakiekolwiek kaprysy, niestabilność czy przerwy w łączności, to będą aktywnie wymuszane zrywania umów i wymiana na innego operatora, a przecież są jeszcze lokalizacje, w których windy w ogóle nie mają zainstalowanej telemetrii tam problem pewnie jeszcze w pełni nie wyszedł na jaw, ale jak zacznie, to będzie kolejna fala niezadowolenia. Bo tu nie chodzi o jakieś drobne niedogodności tu chodzi o bezpieczeństwo. Dla oszczędności kilkuset złotych miesięcznie nie warto ryzykować sytuacji, w której pasażer uwięziony w windzie nie będzie mógł wezwać pomocy, bo operator coś popsuł i nie widzi problemu.

 

Najgorsze jest to, że Orange potrafi pokazywać minimalny zasięg (-110dBm), a w rzeczywistości nic się z tym nie da zrobić połączenie i tak nie działa, nie ma nawet najmniejszej szansy na przekazanie danych czy głosu.

 

W efekcie urządzenie nie jest w stanie zalogować się do roamingu innego operatora w trybie tylko alarmowym ani spaść do 2G, żeby choć awaryjnie zadziałać. Wcześniej wszyscy zrzucali winę na "słaby zasięg" czy "wadliwy telefon", ale bezpośrednie porównanie z Play i T-Mobile otworzyło ludziom oczy, że ich telefon jednak jest w stanie działać przy słabym zasięgu, a nawet da się przeprowadzić normalną rozmowę głosową – tam, gdzie Orange całkowicie odmawia współpracy pomimo pokazywanego (choćby minimalnego) zasięgu, inne sieci bez problemu nawiązują połączenie, przesyłają dane i umożliwiają awaryjne dzwonienie. Orange po prostu olewa problem, a konsekwencje mogą być tragiczne.

 

Najbardziej wszystkich zaskoczył Play niby ma najgorsze transfery, a potrafi działać stabilniej i pewniej niż Orange przy słabym sygnale.

 

To już naprawdę pokazuje, jak bardzo ktoś tu zawalił sprawę.

 

Cieszę się, że sprawa się rozwiązała, jak i umowy w Orange oraz została znaleziona przyczyna problemów - Orange.

 

Co do UKE, nie widzę potrzeby zgłaszania sprawy, z mojej perspektywy przygoda z Orange została zakończona.

Szkoda na to czasu, szybciej jest zmienić sieć niż przepychać się przez urzędy i udowadniać operatorowi, że trawa jest zielona.

 

Orange życzę dalej takiego podejścia i utraty klientów.

Niech wam będzie, że Orange działa idealnie....


Poziom 20, Odkrywca Przestworzy
  • 101
  • 369
  • 2

Problemy z jakością rozmów głosowych Orange

@TOMI_85 @LTEFreeze @atlas_cudow, Dziękuję wam za udzielenie się w temacie. Doceniam, że temat rozwija się i pokazuje jasno, że problem jest.

 

Postaram się nie cytować każdego posta z osobna, bo zrobi się nieczytelny.

 

Zwróciłem uwagę na kluczowe kwestie, o ile klienci indywidualni są traktowani szablonowo, to klienci kluczowi i biznesowi już nie, co było dla mnie dość bolesne. Usługi krytyczne powinny po prostu działać i często mieć nawet priorytet względem zwykłego konsumenta, takiego jak Ja.

 

To, co napisał @TOMI_85 , zdecydowanie nie powinno być ignorowane. Wszystko wskazuje na to, że dopiero gdy życie faktycznie będzie zagrożone i wpłynie solidna skarga, ktoś zacznie coś z tym robić.

@LTEFreeze  ma rację, obecnie w tej sieci nie ma osoby, która mogłaby zmienić konfigurację bez obaw o ewentualne przerwy w dostawie usług.

Problem siedzi na tyle głęboko, że nikt nie chce się tego podjąć, nie tylko z obawy przed przerwami w usługach, ale także ze względu na koszty. Tego typu urządzenia oraz cały Core są często konfigurowane przez zewnętrzną firmę lub specjalistyczne wsparcie producenta tych rozwiązań telekomunikacyjnych, co wiąże się z dodatkowymi kosztami, których Orange nie chce ponosić

 

Sytuacja jasno pokazuje, że na obecną chwilę sprawę traktuje się bardzo marginalnie nawet w obszarach biznesowych.

 

@j131, takie tematy muszą powstawać nie po to, aby operator otworzył oczy, ale przede wszystkim po to, aby zwykły zjadacz chleba zauważył, że problem realnie istnieje.

 

Wielu z nas to dostrzega, ale po prostu to ignoruje. Powtórzę, większość moich rozmówców nigdy nie zwracała mi uwagi, że coś takiego się dzieje. Ja z kolei również nie zwracałem uwagi w drugą stronę, gdy coś przerywało mi w słuchawce, traktowałem to jako chwilowy problem, bo w końcu to tylko telefon.

 

Post dobrze, aby był czytany wyżej, ale generalnie ma pomagać, edukować i pozwalać zwykłym użytkownikom zapoznać się z takimi symptomami, jakie być może u nich występują. To nie jest żaden wylew żali ani pretensji. Cieszę się, że ktoś oprócz mnie widzi ten problem.

 

Odnośnie fallbacku do 2G, nie zgodzę się, że jest to błędna konfiguracja, ponieważ podobnie jest także w Play. Testując ich karty, w wielu sytuacjach niezwykle trudno jest mi zrzucić rozmowę do 2G. Gdy Play miał jeszcze UMTS, dosłownie ani razu nie widziałem 2G, a telefon pokazywał w statusie informację, że jest poza zasięgiem, brak usługi, podczas gdy głos w słuchawce nadal słyszałem.

 


Poziom 38, Pomocnik Międzygalaktyczny
  • 8927
  • 36304
  • 301

Problemy z jakością rozmów głosowych Orange


@alexyppnapisał(-a)

...

@j131, takie tematy muszą powstawać nie po to, aby operator otworzył oczy, ale przede wszystkim po to, aby zwykły zjadacz chleba zauważył, że problem realnie istnieje.

...


Masz prawo do swojego zdania. Mnie go nie odmawiaj. Nie widzę tu żadnej korzyści dla zjadacza chleba. Chyba że sugerujesz aby kierować się takimi tematami przy wyborze oferty, ale z tym się z kolei nie zgadzam - ten powinien być podyktowany samodzielnym sprawdzeniem co i jak działa we własnym, konkretnym kontekście.


Poziom 18, Badacz Przestworzy
  • 35
  • 105
  • 0

Problemy z jakością rozmów głosowych Orange

Oczywiście, masz pełne prawo do swojego zdania i nikt Ci go nie odmawia.

Ja też mam swoje, oparte na relacji użytkowników, pomiarach.

 

Tylko że w Twoim podejściu nie widzę absolutnie żadnej korzyści dla zwykłego Kowalskiego.

Wręcz przeciwnie to idealne usprawiedliwienie dla operatora, który może bezkarnie sprzedawać fikcyjny zasięg. Bo przecież „klient sam powinien wszystko przetestować w swoim kontekście”. Serio ?

 

Oczekujemy, że przeciętny człowiek kupi karty SIM od wszystkich operatorów, będzie jeździł po swoich trasach z telefonem testowym, mierzył RSRP/SINR i sprawdzał VoLTE w każdym możliwym miejscu? To absurdalne i nierealne dla 99% ludzi.

 

W praktyce takie myślenie prowadzi do tego, że Orange może dalej wciskać kit, a potem, gdy głos nie działa pomimo zasięgu – zrzucać winę na telefon klienta, warunki lokalne czy „własny kontekst”.

 

To klasyczna arogancja i olewanie problemów.

 

Efekt jest już widoczny fala frustracji, masowe narzekanie na forach, grupach i mediach społecznościowych. Co zauważyliśmy nawet tutaj.

Ludzie wkładają kartę Play czy T-Mobile i nagle wszystko działa. Nawet ci najmniej techniczni widzą, że coś jest bardzo nie tak.

 

Dokładnie tak samo zaczynało się w Plusie – bagatelizowanie problemów, tłumaczenie „to u Ciebie”, „sprawdź sam”. I skończyło się rekordowym churnem wśród całej czwórki setki tysięcy klientów uciekły, bo mieli dość ściemy, i nadal uciekają. 

Przy takim bucowatym, aroganckim podejściu Orange do własnych klientów szczerze i własnej infrastruktury z całego serca życzę im dokładnie tego samego losu co Plus masowego, rekordowego odpływu abonentów.

 

Może wtedy w końcu ktoś tam zrozumie, że „zjadacz chleba” nie jest idiotą i nie będzie wiecznie płacił za zasięg, który istnieje tylko na pasku telefonu zwłaszcza gdy w krytycznej chwili nie pozwoli nawet zadzwonić po pomoc.