Jeśli pijesz do tego o czym pisze @_Artek_ , to nie za bardzo rozumiem związek. Orange wybudował sieć, zaczął na niej świadczyć usługi a następnie utworzył spółkę córkę której tę sieć rzekomo sprzedał. I od tego momentu wprowadził dodatkowe opłaty dla klientów. To w jaki sposób wewnętrzne relacje własności miałyby wpływać na koszty świadczenia usług? I niby czemu nie da się ich skalkulować bez wprowadzania fikcyjnych dodatków?
Chyba jednak wyłącznie po to, żeby reklamować się z niższą opłatą niż będzie faktycznie ponoszona.
Zdajesz się bronić tej dodatkowej, konkretnej opłaty za świadczenie usługi na sieci innego operatora (który wcale nie jest taki inny), jako uzasadnionej ponoszonymi kosztami.
Ale nie odpowiedziałeś na postawione pytanie:
@j131napisał(-a)...
w jaki sposób wewnętrzne relacje własności miałyby wpływać na koszty świadczenia usług?
...
No i jeśli faktycznie tak niekorzystnie wpłynęły, to po co było je zmieniać?
@Piotrekk85napisał(-a)
Przecież to zupełnie inna kalkulacja. Oplaty stałe to też zwrot kosztów budowy a nie tylko bieżący serwis. Opłaty hurtowe Orange ma jedne z niższych.
Ależ ja nie twierdzę, że się Orange te pieniądze nie przydadzą "do czegoś". Twierdzę tylko, że obciążanie klienta w ten arbitralny sposób opłatami które nie mają racjonalnego uzasadnienia jest nieuczciwe.
Na logikę zresztą, to koszt budowy, właśnie w momencie sprzedaży sieci firmie "obcej", powinien był się zwrócić. No bo jeśli się nie zwrócił, to po co było sprzedawać? No to w takim razie czemu, skoro koszt budowy już się firmie Orange zwrócił, to abonament ma wzrosnąć zamiast zmaleć? Pewnie napiszesz, że "obca" firma teraz obciąża Orange za dostęp do tej sieci nabytej od Orange, i stąd Orange przerzuca ten koszt na klienta. No dobrze, ale przecież ta firma "obca" tylko próbuje odzyskać zainwestowane (w kupno sieci) pieniądze. To nadal powinno wychodzić na jedno, o ile ktoś poważnie nie przeszacował kosztów. Sieć powinna się zamortyzować, to jasne, ale dlaczego struktura jej własności miałaby decydować o "dodatkowych opłatach"?
Jedynym powodem ich istnienia jest właśnie chęć przedstawienia się w jak najlepszym (także pod względem cen usług) świetle, czyli jest to cel marketingowy a nie kalkulacja kosztów, IMHO.
@Piotrekk85napisał(-a)
Nie chcę mi się dyskutować co jest uczciwe czy nie.
...
Problem jest taki, że Orange musi mieć zatwierdzane cenniki i w hurcie i w detalu.
...
Też mi się nie chce.
Ale możesz podać jakieś źródła tego na co się powołujesz: że Orange musi mieć zatwierdzane cenniki? W przypadku np. prądu i gazu dostawcy zawsze informują o tym fakcie klientów, i to bardzo obszernie. Orange nigdy tego nie zrobił, więc trochę mnie tym stwierdzeniem zaskoczyłeś.
Kto te cenniki zatwierdza i kiedy? Jakie są prawne podstawy tego procederu?
Nie pytam żeby się droczyć, tylko faktycznie chciałbym wiedzieć, a samemu szukać w internecie
mi się nie chce,
a skoro ewidentnie orientujesz się w temacie znacznie lepiej, to może mógłbyś się podzielić.
Witam.
To po co Orange wprowadził taką kontrowersyjną opłatę , jak teraz oddaje pieniądze ?