Podłączenie kabla telefonicznego do Splittera Vdsl


Poziom 19, Odkrywca Przestworzy
  • 20
  • 68
  • 1

Podłączenie kabla telefonicznego do Splittera Vdsl

@j131  Zdiwiłbyś się, gdybyś tę żyłę na której była przerwa uziemnił. Mogłoby działać całkiem fajnie. 🙂

@marder  Bawiłeś się kiedykolwiek takim miernikiem? Powinni mieć, nie zawsze mają. Najczęściej to mtf i pomiar za pomocą robotów, oczywiście jeżeli są zaimplementowane w urządzeniach ONU. Żaden miernik nie pokaże złego styku z pozycji centrali. Ale to szczegóły pracy. A tak podnosisz słuchawkę telefonu, jest sygnał to już szansa, że linia ciągła. Trzeszczy to już znak, że po drodze zły styk i zaczynasz szukać słupków, szafek a nawet bezpieczniki są brane pod uwagę. Czasami podniesienie mtf. w telefonie przy modemie powodowało, że płynący prąd poprawiał na krótki, co prawda, ale poprawiał linię na tyle, że umożliwiało to pracę DSLa i można było dokończyć zaczęte działanie. Różne dziwy się dzieją na liniach. Ale rozumiesz różnice w zgłoszeniu, że brak sygnału a nie działa. W pierwszym wypadku jedziesz do szafy, w tym drugim zaczynasz drążyć od centrali. Co jest szybciej?

------------

Scaliłem wpisy

Mikołaj


Poziom 29, Znawca Przestworzy
  • 3038
  • 11382
  • 67

Podłączenie kabla telefonicznego do Splittera Vdsl

Jak ja robiłem przed laty to mi wystarczał mikrotelefon i sprawne ucho. Oczywiście byli jeszcze ludzie na biurze badań i obsługa centrali. Dziś nie ma miejsca na takie rozpasanie. Jeden gość musi ogarnąć sam linię, przełącznicę i karty na centrali 😄 


Poziom 19, Odkrywca Przestworzy
  • 20
  • 68
  • 1

Podłączenie kabla telefonicznego do Splittera Vdsl

A czy tak powinno być? Na szczęście w związku ze wzrostem instalacji światłowodowych, niezawodność działania usług dostępu dość znacznie wzrosła. Gdyby jeszcze jakość danych dostarczanych monterom była na lepszym poziomie,też byłoby łatwiej. Ale jak np. dostajesz kontakt na numer który zgłaszany jest jako uszkodzony to już jest przegięcie. Dane adresowe które potwierdzasz w sklepiku wiejskim lub u spotkanego mieszkańca wioski itp, itd. Głowice kablowe zaśniedziałe, bo ORANGE nie przejawia chęci ich wymiany, czy naprawy. Szafy rozwalone, niezamknięte do której może się dostać każdy komu chęć przyjdzie. Dewastacje, bo przecież zaraz będzie światłowód. Głupie sprawy dopisania adesów do punktów dostępowych ciągnące się tygodniami, czy miesiącami. Ostatnio sprawdzałęm pewne miejsce gdzie już od 2 lat działa światłowód, a w propozycjach wyskuje tylko dostęp DSL do 20M. :)To wszystko sprawia, że mimo dobrze skomponowanych usług, klienci podchodzą do pracowników liniowych jak do wroga. Pzdr.