@Piotrekk85zacytowałem całe zdanie - wystarczające. Kolejne na wskazanej przeze mnie stronie odnosi się do przypadku, gdy wysłanie zakupionej rzeczy byłoby nadmiernie utrudnione - wtedy do klienta przyjeżdża serwis ... czyli klient musi daną rzecz udostępnić "sprzedającemu" w miejscu gdzie ona się znajduje;
co do Twojego przykładu - tu jest absurdalne założenie - że musisz dojechać do salonu - choćby po to jest zobowiązanie sprzedającego do pokrywania kosztu wysyłania "rzeczy"... i to w obie strony - do naprawy (serwisu) i po usunięciu wady do klienta. Dalej na stronie UOKiK jest też mowa o ewentualnym koszcie ubezpieczenia przesyłki !!!
@Piotrekk85 chcesz udowodnić że wysłanie telefonu, choćby kurierem, jest droższe od jego nominalnej wartości - takiej jaką Orange przyjmuje na poczet ustalenia opłaty "za odstąpienie od umowy" ?
Po co cytujesz zdania dotyczące demontażu urządzenia - nie mają zastosowania w tej sprawie.
Co do zapisów regulaminu sklepu - nie mogą one być mniej korzystne niż uprawnienia wynikające z przepisów Kodeksu Cywilnego, regulujących prawo do rękojmi!!! Te przepisy są dla konsumenta, a nie dla sprzedającego.
@Piotrekk85, ale jesteś uparty, a do tego nie czytasz zbyt uważnie co ja piszę ... przecież napisałem, że w pismie do Orange należy zwrócić się o wskazanie w jaki sposób może skorzystać z prawa skorzystania z dostarczenia telefonu na koszt sprzedającego! Po drugie, proponowałem wystąpienie reklamacyjne na adres do korespondencji.
O jakim braku (czego) w umowie piszesz? Przecież staram się napisać jasno, umowa nie może ograniczać praw ogólnych konsumenta, zajrzyj sobie do KC i poczytaj tam o rękojmi, odpowiedzialności sprzedającego. Uważasz, że na stronie UOKiK wprowadzano by konsumenta w błąd? Nie zarzucaj mi takiego działania - przecież cytowałem informacje z tej strony. Jak dla mnie są one jednoznaczne.
Update. Jeżeli Twoje zastrzeżenia do moich informacji odnoszą się do kwestii dostarczenia telefonu do salonu czy wysyłki - załóżmy hipotetycznie - klient mieszka daleko od jakiegokolwiek salonu, ma fatalne możliwości dojechania - czy nie lepiej żeby dotarł do niego kurier? Poczytaj dalej na przywoływanych (także przez Ciebie) informacjach ze strony UOKiK - "konsument ma prawo żądać od sprzedawcy naprawienia szkody, którą poniósł z powodu nabycia wadliwego produktu. Jako szkodę w szczególności można potraktować koszt m.in. odebrania rzeczy (np. osobiste koszty związane z wizytą w sklepie), odesłania rzeczy w związku z reklamacją, jej przewozu oraz ubezpieczenia (jeżeli była przesyłana)." i jeszcze dalej o ewentualnym koszcie ekspertyzy - gdyby sprzedawca nie uznał reklamacji bez jej przeprowadzania...
Więc jeszcze raz, zróbmy rachunek ... sprzedającemu może się bardziej "opłacać" odebrać od klienta towar na swój koszt, a po naprawie, także na swój koszt, odesłać go do klienta.
Ja nie przesądzam jak autor tematu ma się zachować, tylko opisuję możliwe rozwiązania.
Piotrekk85 napisał(-a):
Nie jest to prawdą co piszesz o kosztach, zawsze limitem jest przy rękojmi (dokładnie: odpowiedzialności sprzedawcy za towar niezgodny z umową) jest cena zakupu telefonu. Teoretycznie sprzedawca może od razu dostarczyć nowe urządzenie (jeśli jest to dla niego tańsze rozwiązanie).
Jest XXI wiek. Czy ludzie naprawdę mają gnać na pocztę i wysyłać listy by otrzymać rzeczy które są w internecie?
Bądźmy poważni.
Uprawnienie w zdaniu "Konsument składający reklamację powinien na koszt sprzedawcy dostarczyć wadliwą rzecz do miejsca wskazanego w umowie (jeżeli tego miejsca nie określono, tam gdzie została mu wydana)." dotyczy tylko sytuacji kiedy sprzedawca nie wskazuje miejsca w umowie. Tu takiej sytuacji nie ma miejsca, wzorce umowne są na stronie www. Wydanie dla niektórych 50 zł na ubezpieczoną przesyłkę kurierską jest sporym wydatkiem, a takie błędne podpowiedzi powodują tylko nadmierne koszty.
@Piotrekk85 ostatni raz odpowiadam w tym temacie.
Po co Ty snujesz rozważania na jakieś sytuacje nie związane z tematem? Przecież omawiamy konkretny przypadek. Kwestia kosztu przesyłania (kurierem) telefonu, nie powinna przekroczyć jego wartości. Więc dlaczego podnosisz kwestię limitu - wartości telefonu?
Podam Ci jeszcze przykład decyzji UOKiK dotyczącej klauzuli abuzywnej (niedozwolonej):
Numer wpisu: 3467
Data wyroku: 2011-12-13
"Wszelkie koszty związane z odesłaniem towaru w związku z reklamacją lub zwrotem obciążają Kupującego"
W międzyczasie został znowelizowany kodeks cywilny. Obecnie mowa tylko o "zdroworozsądkowych" kosztach. Obecnie zdroworozsądkowe ponosi sprzedawca, nadmierne kupujący.
W Polsce nie ma prawa precedensu, a opinie w konkretnej sprawie wydane przed sądem okręgowym nie są instrukcją dla innych sądów.
Tu nie mamy takiej sytuacji. Kupujący jest informowany przy sprzedaży o sposobach składania reklamacji. Obecnie trzeba najpierw poinformować sprzedawcę o chęci skorzystania z rękojmi, a potem ustalić sposób dostarczenia towaru.
Jednak zmusiłeś mnie do odniesienia się. KLAZULE ABUZYWNE - ujęte w rejestrze takich klazul, to takie zapisy, które są w umowach zakazane i nawet jeżeli są w umowie, to nie obowiązują klienta - więc nie pisz o precedensach, bo one nie mają żadnego związku z klauzulami. Tym samym, nie są to "durne argumenty".
Jeszcze raz napiszę; podpowiadałem pisemne wniesienie reklamacji i sugerowałem by zapytać Orange, żeby wskazało w jaki sposób klient może skorzystać z prawa dostarczenia towaru na koszt sprzedającego.
Jeżeli powołujesz się na nowelizację kodeksu, to nie czyń tego hasłem "była" ale podaj łaskawie jak brzmi przepis - a jeszcze lepiej jego wykładnia.
Zauważ, że osobiście unikam języka prawniczego, za to cytuję informacje ze strony internetowej urzędu, którego zadaniem jest ochrona konsumenta... i który jest w tym zakresie organem stosującym prawo, stojącym na straży interesów konsumenta.
Zapytam czy kwestionujesz aktualność treści na stronie UOKiK??
Dopowiem, żeby Ci ułatwić.
Własnie te "nowelizacje KC" o których wspominasz, wprost regulują kwestie odesłania "na koszt sprzedawcy" a sprawy współmierności kosztu odnoszą się do ewentualnych nakładów na demontaż i powrotne zamontowanie rzeczy - czyli mówią o przypadku gdy zakupiony towar jest gdzieś instalowany - bo inaczej się nie da z niej korzystać - i w tej sytuacji w celu uniknięcia nadmiernych kosztów po stronie sprzedawcy - został dodany kolejny przepis KC.