Wykupiłem pakiet w Orange free na kartę, nielimitowane rozmowy, smsy i 2,09gb internetu w roamingu... Wszystko pięknie tylko zapłaciłem 25zl za ten pakiet, a mimo tego za wszystko muszę płacić... Jestem w stanie wszystko zrozumieć, w sensie dodatkowe opłaty za roaming, który z resztą miał być darmowy co zapowiadano lata temu... Ale dostaje wiadomość na granicy, że po wykorzystaniu 2gb internetu jaki mam w pakiecie będzie naliczana dodatkowa opłata za wykorzystane megabity... To kiego ujka cały czas mi pobiera pieniądze za korzystanie z internetu skoro mam jeszcze 1700mb w roamingu. Proszę o wyjaśnienie jak dla laika, dla mnie to jawne oszukiwanie i kradzież. Po powrocie do kraju karta ładuje w koszu, na pewno znajdę uczciwszą ofertę.
Rozwiązane! Idź do rozwiązania.
W tym wszystkim chodzi o PROSTĄ zasadę, aby cennik był jeden i CZYTELNY, a teraz tego niestety nie mamy!!! Nie róbmy jakiś tam dopłat groszowych, tylko określmy konkretnie co i za ile w danym okresie dostaniemy!!!
Dziękuję bardzo za szybką i rzeczową odpowiedź. Wychodzi na to, że w plusie lepiej, ale nie wiem jak tam wyglądają ceny podobnych pakietów. Suma sumarum zwyczajne złodziejstwo moim zdaniem, bo po co te peany o nielimitowanych darmowych rozmowach i internecie po wykupieniu pakietu skoro później i tak się płaci dodatkowe pieniądze. Zwykle oszustwo i nic więcej, a najbardziej poprzez zakłamane wiadomości o tym, że po wykorzystaniu 2gb internetu będą pobierane dodatkowe opłaty, tak jakby nie pobierali wcześniej. Zwykle naciąganie klientów, znak tych czasów, liczy się tylko kasa...
@JimmyJimmy ty jesteś wkurzony na opłaty poza krajem, ja odwrotnie, usługi w kraju drożeją na prepaid, Operator niestety nie dołoży do interesu i krajowych klientów, obciąży za tych co korzystają z usług za granicą, moim zdaniem najtaniej będzie jak prepaid za granicą kupisz w czasie długiego tam pobytu, u nas możesz korzystać z krajowych prepaid.
Wolałbyś, żeby było jak parę lat temu, gdy za roaming płaciliśmy prostą kwotę, np. 3,70 za minutę i już?
UE wymusiła "rome like at home" i ogłoszono to z wielką pompą. Natomiast wprowadzenie opłat roamingowych "wyrównujących" odbyło się już po cichu, bo czym tu się przed klientem chwalić...