Dlaczego od X lat w Orange zarówno abonament jak i MNP na karte trzeba być uszczęśliwionym na stałe pinem bez możliwości jego wyłączenia. Każda sieć to oferuje w standart a tu jak zwykle chore pomysły
@Patryk88 w trosce o bezpieczeństwo klientów opcja ta została wyłączona.
A jakie to bezpieczeństwo klientów daje PIN? Przecież w razie czego można kartę wyłączyć u operatora. Jeżeli nie chcę PINu to ja powinienem decyzdować.
Ale przed czym to ma zabezpieczać? Przed wykonywaniem połączeń? W erze abonamentów no-limit to absurd. Przecież PIN karty nie blokuje dostępu do telefonu i zgromadzonych w nim danych. Do tego używa się kodu blokady, odcisku palca... itd. Wymuszenia PINu jest kłopotliwe dla osób starszych które czesto nie podłaczają na czas ładowarki do telefonu. Ponadto w sytuacji zgubienia i rozładowania telefonu mocno utrudnia jego odzyskanie. Nawet jeżeli ktoś go znajdzie i podłączy do ładowarki dodzwonienie się na zgubiony numer nie będzie możliwe, tak samo jak jego zdalna lokalizacja czy wymazanie (brak łączności z internetem).
O zagrożeniach też myśle ;-) Dlatego każdy z telefonów w rodzinie jest zabezpieczony odciskiem palca lub kodem (ale nie PINem karty!). To jest bezpieczne i wygodne. Używanie kodu PIN karty SIM to dla mnie rozwiązanie z poprzedniej epoki. W dodatku mało bezpieczne, bo jak wspomniałem nie chroni zawartości telefonu. Jestem w trakcie migracji wszytskich usług do Orange, i bardzo mnie smuci brak możliwości wyłączenia PINu w tej sieci.
P.S. Wspomniane przez Ciebie nieupoważnione dziecko i inne sytuacje to niezbyt trafione przykłady, bo PIN karty SIM podajesz tylko po właczenieu telefonu. Więc to żadne zabezpieczenie. Każy może wziąć aparat do ręki i go użyć. No chyba że ktoś po każdej rozmowie wyłącza telefon. ;-)