Jeżeli zamierzasz ubezpieczyć wyświetlacz telefonu dodatkowym ubezpieczeniem, dołączanym opcjonalnie do umowy, to daruj sobie. Firma ubezpieczająca - DIGITAL CARE nie pokryje kosztów wymiany wyświetlacza, ona zajmuje się redagowaniem negatywnych decyzji w zakresie prostej umowy ubezpieczenia. Typowe działanie ubezpieczyciela, liczącego na fakt, że przy takich drobiazgach unikną odpowiedzialności za niewywiązywanie sie z umowy ubezpieczeniowej. A to błąd.
Nie znam przypadku pokrycia kosztów naprawy z tego ubezpieczenia. To wyrzucone pieniądze i lepiej tą usługę wyłączyć natychmiast z abonamentu.
To nie przysporzy wam klientów. Zróbcie coś z wyłudzaniem pieniędzy na nie działające ubezpieczenie, bo to śmierdzi prokuratorem. Chętnie dołączę do zbiorowego pozwu. Trzeba się "skrzyknąć" gdzieś, gdzie można swobodnie wymienić doświadczenia.
Proponuję zawiązanie współpracy i proces zbiorowy dla wyegzekwowania naszych praw od DIGITAL CARE. ORANGE też powinien w tym uczestniczyć z powodu działania na szkodę firmy. DIGITAL CARE najzwyklej wyłudza pieniądze na ubezpieczenia, z których nie zamierza sie wywiązać.
W tej chwili firma DIGITAL CARE nie pokrywa już kosztów naprawy. Pisze w uzasadnieniu, że ubezpieczenie wyświetlacza nie obejmuje jego pęknięcia, czy uszkodzenia (sic!). Zdecydowanie odradzam jakiejkolwiek współpracy z firmą DIGITAL CARE. Odradzam klientom ORANGE i samej firmie ORANGE. Taki kooperant, który miał zwiekszyć atrakcyjność oferty, odstrasza głównie już istniejących. Skandal!
To jest język OWU. Ubezpieczenie nie jest na wszystko.
Radzę napisać do Rzecznika Finansowego, on potrafi zweryfikować zapisy OWU ze stanem faktycznym.
Przy usterce wyświetlacza cały katalog napraw mieści się w dwóch linijkach:
- jest uszkodzony - do wymiany
- nie jest uszkodzony - zostaje
Pytanie: czy mowa jest o ubezpieczeniu wyświetlacza w ramach wycofywanej już usługi, np. Nowej Ochrony Wyświetlacza? W niej faktycznie Digital Care jest administratorem, ale ubezpieczycielem Grupa Ubezpieczeniowa Europa. Przy tego typu ubezpieczeniach jw. jakaś część zgłoszeń zawsze będzie negatywnie weryfikowana - jak wspominał wielokrotnie również w innych wątkach @Piotrekk85 - właśnie z uwagi na zapisy znajdujące się w OWU (bo np. nie doszło do uszkodzenia z udziałem osób trzecich).
W usłudze Orange Smart Care nie pytają o okoliczności zdarzenia - bo tak ta oferta jest skonstruowana.
Oczywiście mój wyświetlacz został zniszczony w sposób niejednoznacznie wykluczajacy udział osób trzecich. Ale w zapisie regulaminu i zasad ubezpieczenia jest napisane....lub innych. Nie istotne. Zawsze można powiedzieć, że ten przypadek nie kwalifikuje się do pokrycia kosztów naprawy, poniewż...... . I tu taka bzdura, jaką mi zaserwowano w uzasadnieniu. W interesie firm ubezpieczeniowych jest: pobierać należność za ubezpieczenie oraz wymigać sie od wypłaty odszkodowania. I tu firma DIGITAL CARE jest doskonała. Opinię ma gdzieś. Najważniejsze, że pobierali ode mnie składkę przez 12 m-cy i udało im sie nic nie zapłacić. A Orange toleruje takie jawne oszustwa. Zadeklarowane na tym samym kawałku papieru co umowa o świadczenie usług.
radelinus napisał:
Ale w zapisie regulaminu i zasad ubezpieczenia jest napisane....lub innych. Nie istotne. Zawsze można powiedzieć, że ten przypadek nie kwalifikuje się do pokrycia kosztów naprawy, poniewż...... . I tu taka bzdura, jaką mi zaserwowano w uzasadnieniu.
… czyli chodzi o konkretny punkt w OWU. Jeżeli się nie zgadzasz z uzasadnieniem, skorzytaj z porady, którą już kiedyś przekazał Ci @Piotrekk85.
► Dla porządku: niektóre wpisy czy zdania przeniosłem tutaj i połączyłem ze sobą, ponieważ nie dotykały tematyki związanej z innym rodzajem ubezpieczenia - Orange Smart Care (w nim nie ma czegoś takiego jak OWU, tzn. że w ramach przyznanego limitu naprawa uszkodzeń mechanicznych wyświetlacza następuje bez względu na przyczynę); a niektóre z nich usunąłem, bo tylko powielały wcześniej już opublikowane wpisy. ◄
Ja mam właśnie ten sam problem ale z PZU, ubezpieczenie zawarte w ORANGE. Telefon mi wypadł z dłoni i wyświetlacz diabli wzieli. Powiedzieli mi że to z powodu mojego niedbalstwa i brak mojej ostrożności w użytkowaniu telefonu. Więc jeśli jest brak osób trzecich w uszkodzeniu, to moje ubezpieczenie nie obejmuje naprawy szkody. Ale jak zawierałem ubezpieczenie to tam było napisane, uszkodzenia mechaniczne w tym od zdarzeń losowych. Niestety pozostało mi tylko ujadanie się z nimi. Orange oczywiście umywa ręce, nie znam nikogo komu kiedykolwiek naprawiono ekran z ubezpieczenia. Zawsze są jakieś kruczki co pozwalają im wykręcić się. Ja teraz rezygnje z ubezpieczenia i jak umowa mi się skończy to odchodzę z ORANGE, bo i oni nie chcą brać odpowiedzialności za to kogo nam wciskają.
Ja też odchodzę z ORANGE. Skoro nie chce im sie zadbać o KLIENTÓW, to niech sobie ich szukają. Ich udział w rynku telekomunikacyjnym maleje z roku na rok. Między innymi przez współpracę z oszustami typu DIGITAL CARE. Mam w firmie telefony w Orange i prywatnie używany telefon tez w Orange. W ciagu roku odpadnie im z mojej strony 5 abonamentów na poziomie 75zł/m-c (x5 = 375zł). Odpadną też ci, których uda mi sie zniechęcić na portalach społecznościowych. A rachunki za telefony płacę w dniu otrzymaniaq faktury.
Życzę im powodzenia z takim podejściem do Klienta. Dzięki DIGITAL CARE i olany przez ORANGE wyświetlacz mojego telefonu (naprawa to poziom 400zł), już będą ubożsi o (tylko na mnie ) 375zł x12 = 4500zł rocznie.