Tak, szansa zawsze jest jeżeli reklamację złoży się do dostawcy
Właśnie w tai sam sposób zostałem oszukany przez Orange. Oni umywaja rece ale kasa im się teraz zgadza. Po za tym gość z którym podpisałem umowę na pewno wiedział i pyska nie otworzył.
Niech wiecej osob teraz wie ze na Orange trzeba bardziej uważać.
Problem dotyczy Klientów również wszystkich pozostałych operatorów w kraju, a nie tylko Orange. Operator nie jest dostawcą usługi tylko pośrednikiem. Na wykopie ( o ile dobrze pamiętam) Pan zrobił aferę za doliczanie opłat za zakupy elektroniczne do faktury, niby nic nie klikał, operator złodziej, zrywa umowę i idzie do uke. Okazało się, że była to subskrypcja dostawcy z dostępem do portalu dla dorosłych, chyba żaden z operatorów komórkowych nie świadczy takich usług, prawda? Każdy operator pozostawia swobodę w korzystaniu z usług, nie może sam z góry zakładać blokad, czyli decydować za Klienta, dlatego udostępniana jest masa bezpłatnych zabezpieczeń na zakupy elektroniczne czy sms premium... w dobie smartfonów gdzie jest dostęp do internetu to chyba podstawowa sprawa pomyśleć i się zabezpieczyć, ale nie po co, operator ma myśleć za Was ![]()
@Zoenapisał(-a)Każdy operator pozostawiaswobodę w korzystaniu z usług, nie może sam z góry zakładać blokad, czyli decydować za Klienta
No popatrz, operator to ludzkie panisko
"Każdy operator pozostawia swobodę w korzystaniu z usług…"
Przecież nie o to tutaj chodzi. Jest jasne, że jeśli ktoś korzysta z takich usług (wszystko jedno, czy będą to pornole, czy "przepowiednie wróżki", czy cokolwiek innego) to za nie płaci.
Sa jednak dwie sytuacje, które powtarzają się nagminnie, a z którymi przy odrobinie dobrej woli i myślenia każdy operator mógłby sobie poradzić:
1. Sytuacja, w której jakieś płatne usługi włącza się w zasadzie "niechcący", bo np. SMSy z ich reklamami wprowadzają w błąd (słynne "wyślij SMS, żeby anulować subskrypcję", której się nigdy nie zamawiało - i w ten sposób zamawia się płatne SMSy przychodzące).
Wyjście z tej sytuacji jest banalnie proste: wystarczyłoby Z POZIOMU OPERATORA uruchomić opcję DOKŁADNEJ INFORMACJI o kosztach. "Wyślij SMS, żeby anulować subskrypcję" - jeśli się na to nabieram i chcę wysłać, to przed wysłaniem pojawia mi się komunikat typu "UWAGA: wysłanie tego SMSa oznacza zapisanie się do subskrypcji płatnych wiadomości po 15 zł sztuka, otrzymywanych 3 razy dziennie. Czy rzeczywiście chcesz wysłać?" - i wtedy sprawa jest jasna: chcę, to wysyłam.
2. Sytuacja, w której klient twierdzi, że NIE ZAMAWIAŁ żadnej dodatkowej usługi, nic nie klikał, SMSów nie wysyłał, a jednak nalicza się mu dodatkowe opłaty.
I tu dla mnie sprawa także jest prosta: OPERATOR nie powinien ściągać takich opłat. Jeśli klient odmawia zapłaty - operator przekazuje sprawę sprzedawcy spornych usług i niech ten sprzedawca się bawi w udowodnienie klientowi, że usługę kupił. Jeśli udowodni - klient musi zapłacić, proste. Jeśli nie - niech sprzedawca spada na bambus. Ale z jakiej racji operator ściga te pieniądze, oddaje sprawę windykatorom etc., skoro z drugiej strony mówi "my nic nie wiemy, to nia nasze usługi, reklamacje proszę kierować do firmy X".
Oboje (obaj? @Zoe, @akacja1) jesteście nieobiektywni i nie uwzględniacie wszystkich aspektów sprawy.
Zakładam, że normalny i przeciętny klient jednak chce mieć możliwość korzystania z usług premium. Ja chcę. Wprowadzenie limitów, które można zmieniać, blokad, które można wprowadzić - to wszystko JEST dla dobra klienta. Dla "dobra" firmy oczywiście też - nie muszą potem ściągać czy sądzić się o grube tysiące ale o "drobne" dziesiątki/setki złotych. I wyciąganie tutaj tematu seniorów niczego nie zmienia - wśród młodych też jest sporo nieświadomych, naiwnych czy po prostu głupich. Każdy taki bez względu na wiek, jak się nie nauczy to zapłaci, takie życie.
Zaraz mnie @akacja1 zwyzywa od pokornych, więc: nie wszystko jest jednak takie piękne! Wiele (zbyt wiele) jest zgłaszanych przypadków, gdy klient zaprzecza, że cokolwiek zamawiał, subskrybował, klikał a opłaty są! Są nawet przypadki, gdy takie opłaty idą na konto karty w routerze, karty która ma tylko usługę internetu! Dla mnie to wszystko świadczy o tym, że firmy obciążające kłamią, fałszują, stosują niedozwolone procedury domyślnej akceptacji zamówienia jakiejś usługi. I tu Orange (czy każdy inny operator) powinien każdy taki przypadek wyjaśnić, potraktować jak śmierdzące jajo a nawet zerwać umowę z takim partnerem biznesowym a nie zachowywać się tylko jak automat księgujący. Tego nie ma i Orange ogromnie traci na wizerunku a klienci klną i uciekają (często pod rynnę) do innego operatora).
No widzę, że @Janhalb też podobnie rozumie uczciwość firmy...
Nie po raz pierwszy piszę w tym temacie więc nie będę się powtarzać. Dla mnie (i jak widać dla decydentów, którzy wprowadzili limity) zastosowanie blokady, to najprostsze i najlepsze rozwiązanie wbrew protestom takich pseudoobrońców, którzy zatroskani o dobro klientów ubolewają z powodu ograniczenia dostępu do usług premium. To jest fałszywa troska i udawany ból, ktoś wam coś uniemożliwia? jaki macie problem z wyłączeniem blokady? Wymagacie od staruszków żeby byli obeznani z włączaniem blokad lekko rzucając tekstami: jak zapłacą to się nauczą ale sami rozdzieracie szaty, bo zostaliście zmuszeni do ich wyłączenia.
W sumie to już nie wiem o co Ci chodzi, bo atakujesz mnie a jednocześnie chwalisz limity które ja popieram
Z całym szacunkiem - limity nie są żadnym "rozwiązaniem", a jedynie sposobem na święty spokój operatora. Oczywiście, lepiej, że osoba która zostanie oszukana (w sposób, który opisałem powyżej) musi zapłacić 30 zł - niż gdyby miała zapłacić kilka tysięcy. Ale to nie zmienia faktu, że ta osoba ZOSTAŁA OSZUKANA, a operator umywa od tego ręce.
Powyżej przedstawiłem banalnie prostą metodę PRAWDZIWEGO rozwiązania tego problemu (które, oczywiście, wymagałoby od operatorów nieco wysiłku).
Janhalb
Oczywiście byłoby ideałem gdyby oszust nie dostał nawet złotówki ale idealne rozwiązania istnieją tylko w teorii. Moim zdaniem blokada się sprawdza w przeciwieństwie do Twojej propozycji, która polega tak naprawdę na zmianie egzekutora długu, zamiast z Orange klient będzie walczył z oszustem, z jakim skutkiem? przypuszczam że tak jak do tej pory, wątpliwym a to nie o to chodzi.
Dobrze że zgadzamy się chociaż co do meritum
Moją propozycja było (cytuję): "Z POZIOMU OPERATORA uruchomić opcję DOKŁADNEJ INFORMACJI o kosztach."
I to, co dalej. TO JEST rozwiązanie problemu, a nie jego zmniejszenie / ograniczenie.
A "zmiana egzekutora długu" nie rozwiązuje problemu, ale stanowi poważne ułatwienie dla klienta. Kiedy "egzekutorem" jest operator - klient teoretycznie może walczyć, ale w praktyce wiąże się to z poważnymi problemami (z czasowym wyłączeniem / calkowitą utratą numeru telefonu na czele!).
Kiedy natomiast klient ma się bić bezpośrednio z kimś, kto (teoretycznie) sprzedał mu usługę, to ten ktoś musi UDOWODNIĆ, że klient jest mu coś winny.