Nie można wyświetlić tego widżeta.
Nie można wyświetlić tego widżeta.
Nie można wyświetlić tego widżeta.

Apel - czytajcie umowy.


Poziom 22, Pasjonat
  • 354
  • 1479
  • 13

Apel - czytajcie umowy.

Co jakoś czas na forum pojawią się tematy, że warunki umowy nie są zgodne  tym, co miało być. Dlatego mój apel.

Czytajcie umowy przed ich podpisaniem. Niezależnie od tego co konsultant powiedział. I jakim kanałem była zawierana. Ogólnie ludzie mają większe zaufanie do pracowników salonu ale i w takich umowach można spotkać nieźle ,,kwiatki' Kontrola najwyższą formą zaufania. Przede wszystkim warto zapoznać się z podsumowanie warunków. To raptem jedna kartka gdzie dokładnie widać:

  • czy to nowa umowa czy przedłużenie,
  • na jaki numer/usługi,
  • okres obowiązywania,
  • cenę,
  • co zyskujemy w ramach taryfy. 

Oczywiście można założyć, że konsultant chce klientka naciągnąć. W takiej sytuacji nic go nie tłumaczy Wiadomo jak to w sprzedaży prowizja - to ważny składnik wypłaty  Ale nawet teoretycznie patrząc, może się po ludzku się pomyli (co przecież zdarzyć się może każdemu). Nawet jeśli sprawa zostanie reklamacyjnej odkręcona szkoda waszego czasu, energii i nerwów na prostowanie tematu. A zapoznanie z warunkami to dosłownie chwila. 

Dodam, że reguła ta powinna dotyczyć wszystkiego czego się podpisuje. Bo można wpaść w większe problemy niż niekorzystna umowa na usługi telekomunikacyjne. 

 

 

16 ODPOW. 16

Poziom 37, Guru **
  • 12193
  • 23702
  • 455

Apel - czytajcie umowy.

Dlatego uwaźam, że lepiej przedłużenie/podpisanie umowy wykonać internetowo, telefonicznie niż w salonie. Zawsze mam 14 dni na odstąpienie ponosząc dużo niższe koszty niż podpisanie w salonie i potem zastanawianie się, zerwać, czy utrzymać.

Należy też wiedzieć, że podpisując umowę internetowo, telefonicznie z odbiorem sprzętu w salonie może być później nie przysługiwać 14 dni na odstąpieniem od umowy i mamy problem.


Poziom 36, Guru *
  • 3512
  • 8898
  • 154

Apel - czytajcie umowy.

@kimiriko101  masz całkowitą rację, wiele osób traktuje umowy jako coś czego czytanie (szczegółowe "od deski do deski") można sobie odpuścić, a potem żale, płacze i "zgrzytanie zębów".

@ketrasaArtur  popieram, osobiście zawsze przedłużam online ewentualnie telefonicznie, poza tym czytam całą umowę dokładnie, choćby miała 10 stron.


Poziom 37, Guru **
  • 12193
  • 23702
  • 455

Apel - czytajcie umowy.

Trzy lata temu przeczytałem umowę leasingową na autko. W salonie się że mnie śmieli, że jestem pierwszą osobą, od kiedy prowadzą salon, która umowę przeczytała.


Poziom 36, Guru *
  • 3512
  • 8898
  • 154

Apel - czytajcie umowy.

@ketrasaArtur  to tylko świadczy o beztrosce i braku odpowiedzialności części społeczeństwa.


Poziom 22, Pasjonat
  • 354
  • 1479
  • 13

Apel - czytajcie umowy.

Ja też czytam umowy. Mój mąż gdzie tylko się da prosi wcześniej o wzór. Nawet jak jedna wersję podpisze, to patrzy na drugą czy nie ma jakiś rozbieżności. Kiedyś chciał się przyjąć do pewnego dużego państwowego przedsiębiorstwa, gdzie dali mu do podpisania weksel in blanco. Nie znał dokładnie tematu więc poprosił o czas na przemyślenie. Dzięki temu uchronił się przed potencjalnymi sporymi problemami. 


Poziom 40, Guru *****
  • 31054
  • 26427
  • 1321

Apel - czytajcie umowy.

Dla mnie ten apel jest bez sensu. Klienci Orange mają różny poziom wykształcenia więc przeczytanie kilkunastu stron papierów ze zrozumieniem jest trudne. Orange powinien swoje podejście na bardziej proklienckie. Kontakty zdalne z obsługą i sprzedażą są nagrywane lub rejestrowane ale nie zawsze wiążące. W salonach jest zwykle monitoring ale odwołać się do niego w reklamacji nie można.

Wg mnie Orange powinno wziąć odpowiedzialność za ludzi - i tyle.

Poziom 27, Specjalista
  • 1440
  • 2982
  • 41

Apel - czytajcie umowy.

@Piotrekk85trochę mnie zaskoczyłeś tym stwierdzeniem bo widzę z niego że jesteś idealistą. Na własne oczy widziałem wciśniętą samotnej seniorce 80+ w salonie Orange dwuletnią umowę Love z opcjami na TV, FTTH i oba telefony za 160PLN miesięcznie, do tego jeszcze nowy smartfon, i z automatu polecenie zapłaty (!) oraz zgoda na fakturę elektroniczną. Seniorka oczywiście nie ogarnia nawet tej komórki, komputera nie posiada (ani nie wie co to jest email), a dekodra do TV zapomniano jej zainstalować (nie wie co to jest i nie kojarzy żeby coś takiego miała).

Tak ze teraz denerwuje się, że ktoś jej przysyła wiadomości (które nie zawsze potrafi odczytać) o potrąceniu pieniędzy z konta, a przecież ona telewizor już dawno spłaciła. Ale zrobić nic nie zrobi bo po pierwsze nie wie co właściwie miałaby zrobić, po drugie nie wie że jest oszukiwana, po trzecie jest osobą samotną i w sumie dość nieufną.

Umowę przeczytać może faktycznie byłoby jej trudno, mimo że to były raptem dwie strony, ale nie widzę w jaki sposób bardziej pro-konsumenckie sformułowanie dokumentu w tej sytuacji mogłoby pomóc. Orange starszą panią po prostu wprowadził oględnie mówiąc w błąd.

Przy pracownikach wyznających tak wygórowane standarty etyczne Twój postulat jest bardzo na czasie, ale też jest nad wyraz optymistyczny. Ale problem jest niestety realny, może dałoby się znaleźć/zapostulować jakieś rozwiązanie systemowe? Tylko niestety nie wiem jakie...


Poziom 22, Pasjonat
  • 354
  • 1479
  • 13

Apel - czytajcie umowy.

@Piotrekk85  pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Oczywiście - klienci mają różne wykształcenie. Zgadzam się też, że część zapisów umowy może być zawiła i niezrozumiała. Ale nawet po internecie widać, se wiele reklamacji dotyczy podstawowych kwestii, które jak wcześniej wspomniałam są wskazane na podsumowaniu. To jedna karta na dodatek jest to nawet graficznie dość wyszczególnione (w innych sieciach widziałam analogiczne dokumenty). Poniżej zamieściłam przykłady Jak dla mnie są one naprawdę czytelne Oczywiście rozumiem, że ktoś może mieć co do takiego dokumentu wątpliwości. Wtedy warto wyjaśnić je ze sprzedawcą.

large.jpg

20190806_212804.jpg

 


Poziom 23, Pasjonat
  • 875
  • 1450
  • 17

Apel - czytajcie umowy.

@kimiriko101  w swoim apelu zapomnialas dopisac aby umowy czytać ze zrozumieniem.  

Klienci glownie przy umowach sprawdzaja czy kwota abonamentu/raty sie zgadza.

Nawet jak na pierwszy rzut oka im sie zgadza to i tak nie wiedza o co dokladnie chodzi (oczywiscie nie wszyscy).