- Oznacz jako nowe
- Zakładka
- Obserwuj
- Wycisz
- Subskrybuj źródło RSS
- Wyróżnij
- Drukuj
- Zgłoś
Kto pamięta internet z modemu telefonicznego😉
Na blogu pojawił się wpis o "początkach internetu". Że wolno to nic.😉 Gorzej jak rachunek przyszedł 😔
https://biuroprasowe.orange.pl/blog/0-20-21-22-numer-ktory-otworzyl-drzwi-do-internetu/
- Oznacz jako nowe
- Zakładka
- Obserwuj
- Wycisz
- Subskrybuj źródło RSS
- Wyróżnij
- Drukuj
- Zgłoś
Kto pamięta internet z modemu telefonicznego😉
@Glut korzystałem z internetu na modemie wdzwanianym 0202122, do tego przez LPT zrobiłem sieć i przy użyciu teleport zgrywałem strony internetowe. Prędkość była na poziomie 48 kbit/s.
Za to na uczelni miałem łączę skrętką z siecią szkieletową LUBMAN-a o prędkości 200 Mbit/s. To były lata 1999 - 2000r.
---------------------------
Poprawiłem czytelność
Mikołaj
- Oznacz jako nowe
- Zakładka
- Obserwuj
- Wycisz
- Subskrybuj źródło RSS
- Wyróżnij
- Drukuj
- Zgłoś
Kto pamięta internet z modemu telefonicznego😉
Też korzystałem z modemu, blokowałem stacjonarny telefon na kilka godzin 🙃😃
- Oznacz jako nowe
- Zakładka
- Obserwuj
- Wycisz
- Subskrybuj źródło RSS
- Wyróżnij
- Drukuj
- Zgłoś
Kto pamięta internet z modemu telefonicznego😉
Pamiętam, ale nigdy nie korzystałem osobiście. Ciekawe, jakby działał net obecnie przy łączu 0,028 Mb/s.
W sumie można sprawdzić w wolnym czasie, żeby nie powiedzieć baaaardzo wolnym 😉
- Oznacz jako nowe
- Zakładka
- Obserwuj
- Wycisz
- Subskrybuj źródło RSS
- Wyróżnij
- Drukuj
- Zgłoś
Kto pamięta internet z modemu telefonicznego😉
@atlas_cudow patrząc na to ile te strony są cięższe niż kiedyś to strach się bać😱
- Oznacz jako nowe
- Zakładka
- Obserwuj
- Wycisz
- Subskrybuj źródło RSS
- Wyróżnij
- Drukuj
- Zgłoś
Kto pamięta internet z modemu telefonicznego😉
Prędkość miałem jak Artur, normalnie wystarczało, przy pobieraniu plików było trochę za wolno, ale takie czasy były 😎
- Oznacz jako nowe
- Zakładka
- Obserwuj
- Wycisz
- Subskrybuj źródło RSS
- Wyróżnij
- Drukuj
- Zgłoś
Kto pamięta internet z modemu telefonicznego😉
Z wdzwanianego internetu przez modem telefoniczny korzystałem pierwszy raz w roku 1994, ale to w USA było. Rachunków za to nie płaciłem, bo tam lokalne połączenia były za darmo a serwis udostępniał gratis mój ówczesny pracodawca na lokalnym numerze. Prędkość była iście zabójcza - wykopałem wtedy jakiś modem 2400baud (tak, dwa tysiące czterysta bitów na sekundę) i na tym się bawiłem. Pamiętam że nastawialiśmy jakiś transfer ftp gierek shareware i jechaliśmy na zakupy. Po kilku godzinach, jeśli wszystko dobrze poszło, plik był ściągnięty. Czasem nawet kilka megabajtów miał. Choć zwykle na dyskietce 1.44 Mb mieściło się ich sporo. Tam telefon był zbyt ważny żeby blokować dostęp kiedy byliśmy w domu.
Oczywiście pamiętam też dostęp wdzwaniany w Polsce, ale tu już miałem modem najlepszy możliwy 28.8kb, szło jak rakieta! Jedyna niedogodność to że jeśli ktoś podniósł słuchawkę to rozłączało. Dlatego jak tylko pojawiła się technologia DSL i Neostrada to była zupełnie inna bajka.
Naturalnie do "prawdziwej" sieci miałem cały czas dostęp w pracy, więc te "prace" na wolniutkim internecie "domowym" traktowałem zawsze jako zabawy.
Teraz sytuacja się jednak odwróciła: w domu mam lepsze łącze niż w pracy. Głównie ze względu na przestarzałą infrastrukturę lokalną u pracodawcy. W domu mogę sobie zaszaleć z LAN jak chcę, w pracy to jednak inne koszta.