Nie można wyświetlić tego widżeta.
Nie można wyświetlić tego widżeta.
Nie można wyświetlić tego widżeta.

Co to ma być?!


Poziom 21, Pasjonat
  • 256
  • 694
  • 9

Co to ma być?!

@Banan9 ale użytkownik sam pisał, że nie ma pretensji do prędkości, bo mieści się w ramach umowy. Problemem jest ping, którego żadna firma z którą miałam styczność nie jest w stanie zapewnić. I dowody anegdotyczne to nie dowody - to, że 3 osoby w Pomarańczy mają problem z pingiem, a 1 osoba z innej sieci nie ma, nie daje obrazu całościowego. Ja mogę podać dwa przykłady ludzi ze światłowodem od Orange którzy nie mają problemu z graniem w gry online, a siedzą godzinami każdego dnia. I wciąż nie jest to miarodajne. 


Poziom 19, Pasjonat
  • 656
  • 834
  • 1

Co to ma być?!

@SarahLynn  Zależy w co grają i skąd są. W Warszawie może transferu wystarczać, we Wrocławiu już nie. W Gdańsku może wystarczać, w Łodzi już nie. Nie wiem czy wiesz ale w Orange zanim pakiety opuszczą kraj, idą przez kilka routerów w Polsce. Wystarczy że jeden regionalny router będzie przeciążony i kaput.

 

Pandemia wisiała w powietrzu już od dłuższego czasu i można było się na nią przygotować. Jak muszę iść do pracy i widzę że zbierają się ciemne chmury, to biorę parasolkę i idę. Mógłbym nie wziąć i powiedzieć ''ale szefie, przeziębiłem się bo zmokłem przez ten deszcz, to nie moja wina tylko pogody!''.

 

Analogicznie tutaj z internetem.


Poziom 21, Pasjonat
  • 256
  • 694
  • 9

Co to ma być?!

@Banan9 jak najbardziej się zgadzam, nawiązuję tylko do tego, że generalizowanie i demonizowanie jednej sieci jest błędne ze względu na to, że problem może występować regionalnie/wybiórczo. Nie zaprzeczam, że Orange nawala, ale próbuję zaznaczyć, że wszyscy nawalają. W różnych lokalizacjach, sytuacjach. W innym poście pisałam, że sama zrezygnowałam z internetu w Orange, bo mialam dużo lepszą ofertę lokalnie, ale nie obwiniam całej firmy za to, że akurat u mnie prędkość była za niska na moje potrzeby, bo równie dobrze mogłabym narzekać na każdego innego giganta telekomunikacyjnego, że w ogóle mi nic nie proponuje w centrum 200tysięcznego miasta (LTE 300GB to dla mnie zdecydowanie za mało)


Poziom 19, Pasjonat
  • 656
  • 834
  • 1

Co to ma być?!

@SarahLynn  Po prostu Twoje posty mają taki wydźwięk jakbyś zajadle broniła pomarańczowych. Autor tematu pisze kąśliwe, i tu się zgadzam, ale ja go po prostu rozumiem. Tym bardziej teraz, kiedy musimy siedzieć w domu, wielu ludziom puszczają nerwy. Ja też mam problemy z grami w T-mobile, ale poradziłem sobie z tym, od 3 dni olałem gry i głównie nadrabiam kinowe zaległości. Wczoraj w ciągu dnia obejrzałem w sumie 4 filmy ;> Dobrze że chociaż cda.pl i inne serwisy z contentem działają bez zarzutu.


Poziom 21, Pasjonat
  • 256
  • 694
  • 9

Co to ma być?!

Nie bronię tylko Orange. Często w dyskusjach staram się wziąć stronę firmy. Z prostego powodu - sama po kilku latach pracy w usługach/firmach widzę, jak działają pewne rzeczy, że nie da się wszystkiego przeskoczyć. Jednocześnie widzę, że szczególnie w Polsce ma się pretensje do wszystkich o wszystko, bo z punktu klienta płacę - wymagam działa na wszystko, co otrzymują.

 

Klienci denerwują się, że dwie przecznice dalej jest światłowód, a u nich nie ma. Jednocześnie nawet nie złożyli wniosku przed planowaną inwestycją, albo nie zamierzają, bo firma ma z gwiazd wyczytać, że tutaj jest duży potencjał. Producenci telefonów są obwiniani o to, że mają opóźnienia z dostawą/premierą w Polsce, kiedy sytuacja jest, jaka jest. Do Xiaomi ludzie mają pretensje, że stworzył Mi 10 ze specyfikacją bliźniaczo podobną do S20, gdzie zapłacą tak naprawdę za same specyfikacje, 5% marży, dystrybucję i podatek, bo poprzednie telefony były tańsze. Klienci w sklepach mają głęboko w poważaniu to, że ekspedientki biorą nadgodziny, obsługują 2x więcej ludzi, a dostają wypłatę za jedną osobę. W normalnej sytuacji nie raz spotykałam się ze zdaniem "siedzą sobie panie na zapleczu, opierdzielacie się". Kiedy roboty poza kasą jest ogrom, każdy, kto w handlu sklepowym pracował, może potwierdzić, że jest to niewdzięczna praca. Praca w gastronomii to jeszcze cięższy temat. Ludzie potrafią zachowywać się jak zwierzęta - głodni, to zdenerwowani. Ale często bez szacunku. Nie raz widać, że zmiana obłożona marnie - albo ktoś źle obkłada grafik, albo nie przychodzą ludzie do pracy. Sama musiałam pracować na stanowiskach na trzech ludzi 11 dni, a w podzięce jeszcze dostać wiązankę, bo 10 minut czeka.

 

Kocham pracę z ludźmi, pomaganie. Ale nie rozumiem, ludzie często dwa razy starsi, powinni mieć lepsze pojęcie o tym, jak działają firmy, że często nie da się zrobić wszystkiego od tak. Tym bardziej, że w dobie internetu bardzo dużo informacji można poznać od zaplecza. Nie korzystają z tego, nie dowiadują się, nawet nie przeczytają umowy, ani nie złożą reklamacji, a pierwsze, co robią, to komentują. Powinna być inna droga rozwiązywania problemów. Najpierw poczytać, poszukać podstawowych rozwiązań, jesli nie pomoże, dzwonić na infolinię, składać reklamację, a po nieudanym procesie narzekać.


Poziom 19, Pasjonat
  • 656
  • 834
  • 1

Co to ma być?!

@SarahLynn  Piszesz głównie o zwykłych pracownikach, a oni przecież nie są nic winni. Oni tylko robią to co im każą, często za marne grosze.

 

Ja nie obwiniam Orange czy T-mobile dlatego bo pani Krysia z infolinii nie umie zrobić tak by internet działał bez problemów. Ja mówię o zarządzie firmy, który decyduje co, gdzie, kiedy, jak, na jakich zasadach. Tak samo jak ktoś powie że w danym państwie są takie prawa i takie przepisy, to ma na myśli rząd, a nie zwykłych ludzi, bo to rząd rządzi a zwykli ludzie są od tego by płacić podatki, niestety. Jednak nie mam zamiaru wchodzić na tematy o polityce, to był tylko przykład.

 

Oczywiście, klienci są różni. Sam wiele razy stojąc np w kolejce w supermarkecie i widząc klienta wyżywającego się na bogu ducha winnej kasjerce ''bo cena na półce była inna a na kasie jest inna'', mam ochotę podejść i mu co najmniej ostro nagadać. Dodam że dwukrotnie mi się to zdarzyło i o mało nie doszło do rękoczynów.

 

Tutaj jednak problem jest zgoła inny. Mamy rok 2020. Internet w zaawansowanej formie istnieje już na świecie prawie 30 lat. Ja pamiętam jak w 2007 roku cieszyłem się z łącza 512kbps i była to dla mnie super prędkość. Dzisiaj mam 300mbps i to nic specjalnego. Zobacz jak światowa telekomunikacja poszła do przodu. Skoro dostawcy potrafią dostarczyć zwykłemu zjadaczowi chleba prędkości 1gbps lub nawet większe, to powinni być w stanie również zagwarantować przyzwoitą jakość tych usług. Co mi po wysokich prędkościach jak nie ma jakości? Co mi po Ferrari jak nie mam do niego kół?

 

Ja obwiniam tylko i wyłącznie ludzi zarządzających daną firmą, bo tu nikt inny nie jest winny. Wiem jak wygląda praca typu ''robię to to to i to, a wypłatę mam jedną'' i uwierz mi, jest to bardzo powszechne, bo zwykli ludzie są na każdym kroku wyzyskiwani.

 

A fakt że za mało płacimy? Bo mało zarabiamy. Pewnie, niech masówki podniosą ceny 5-krotnie, wtedy lokalni dostawcy wszędzie wejdą, będą bezkonkurencyjni i będą wołać standardowo 70zł i nikt Orange czy innych tworów nie będzie brał. Mi by to pasowało, bo lokalni dostawcy potrafią zadbać o klienta i nie obwiniają tego że biorą tylko 70zł miesięcznie 😉


Poziom 21, Pasjonat
  • 256
  • 694
  • 9

Co to ma być?!

@Banan9 popieram, tłumaczę tylko, dlaczego staram się zrozumieć sytuację 🙂 

 

w tej sytuacji użytkownik nawet nie zgłosił sprawy na infolinię, chciał wiedzieć, czemu ma tak słaby ping. Podano mu wytłumaczenie, a on wyskoczył z "mnie to nie obchodzi". Po co w ogóle zadawać pytania, skoro kogoś to nie obchodzi i żadne tłumaczenia go nie przekonają?


Poziom 19, Pasjonat
  • 656
  • 834
  • 1

Co to ma być?!

Możesz poczytać moje ostatnie posty w wątku ''porównanie oferty z konkurencją'' i sama się przekonasz czy infolinia i inne coś pomogą. Odnośnie T-mobile akurat sam pisałem kilkukrotnie na czacie, na fb, dzwoniłem na infolinię, pisałem meila, złożyłem reklamację. Zrobiłem wszystko co zwykły klient zrobić może. Poprawy z ich strony jednak nie ma, aczkolwiek trzeba uzbroić się w cierpliwość bo sytuacja na świecie jest bardzo osobliwa w negatywnym tego słowa znaczeniu.


Poziom 21, Pasjonat
  • 256
  • 694
  • 9

Co to ma być?!

Oczywiście, dlatego napisałam "Najpierw poczytać, poszukać podstawowych rozwiązań, jesli nie pomoże, dzwonić na infolinię, składać reklamację, a po nieudanym procesie narzekać." 

Nie mam pretensji o to, że ktoś narzeka, kiedy rzeczywiście ktoś nawalił. Wręcz należy mówić, szczególnie w wypadku światłowodu/internetu kablowego. I szczególnie, kiedy ktoś nie wywiązuje się z umowy.


Poziom 12, Recenzent
  • 16
  • 22
  • 0

Co to ma być?!

Argument, że dużo ludzi korzysta z neta i ping skacze jest słaby. Gdyby to była jakaś osiedlowa sieć to bym zrozumiał. Taki gigant nie powinien mieć problemów. UPC w tym samym mieście ping w Call of Duty około 40-50. Ja w godzinach wieczornych grając z nim mam około 100 i już tak kolejny dzień. Czyli da się zrobić stabilny net z niskim pingiem. Dodam tylko, że ja mam FTTH a on koncentryczny kabel w mieszkaniu.