Ja orange mam przy sasiedniej ulicy. Lokalny uryniarz slownie 150m, ale musialby slupy dostawic. Dostawia tylko tam gdzie orange robi z dotacji zeby im klientow podkupic.
Ja nie zamierzam umierać zanim mi podłączą FTTH, ale po jednej stronie mojej wioski już są instalacje, a u mnie jak makiem zasiał...nawet się kabli nie ciągnie (widac kiepska infrastruktura i się nie opłaca-zbyt duże nakłady), ale konkurencja nie spi, bo po słupach energetycznych już biegna kable "światełkowe". Ech, ta moja głupia lojalność.....
oj to nie chcę być złym prorokiem ale sobie jeszcze poczekasz