Polska to nie jest cały internet.
Podpisany email musi jeszcze być dostarczony, a to nie jest gwarantowane. Nawet jak wyślesz podpisaną cyfrowo oficjalną petycję emailem do np. Dyrektora Orange, to nic go nie powstrzyma przed skasowaniem twojego emaila bez czytania go. Skoro tego problemu nie widzisz, to trudno. Wydaje mi się że moje wyjaśnia nie do końca zrozumiałeś, ale nie zamierzam się wdawać w bezprzedmiotowy spór, masz pełne prawo uważać w tej sprawie co chcesz i robić co uważasz za stosowne. Mnie nic do tego.
Wszystko bardzo dobrze zrozumiałem , a twój tutaj podany przykład z dyrektorem że może skasować wysłany email , to już przeszedłeś sam siebie , bo również dobrze ten sam dyrektor z twojego przykładu ,
może skasować wysłane pismo papierowe i powtarzam tutaj za napisanym w poprzednim poście twoim pytaniem - " i kto go powstrzyma "
Nie popadaj w absurdy !
Patrz realnie na sprawy !
Dziękuję za dyskusję i pozdrawiam . Wszystkiego dobrego.
@jan1 Wyślij do mnie e-mail, może być podpisany cyfrowo, a z pewnością nie otrzymasz ani potwierdzenia dostarczenia ani przeczytania.
Jednak nie zrozumiałeś.
Pismo urzędowe pozostawia ślad w postaci potwierdzenia doręczenia. Email nie.
I proszę cię bez osobistych wycieczek
@j131 , w XXIw. jest tak samo absurdalna komunikacja elektroniczna, jak ponoć niezawodna papierologia XXw. Korzystam z ePUAP w pismach urzędowych i pomimo UPP, otrzymuję pisma drogą listowną bez zabezpieczeń, tylko zwykły list w wielgachnej kopercie. Ale dostaję. Maile dojdą lub nie, więc szukając tutaj wskazówek na swoje pytanie, @jan1 nie oczekuje od nas pomocy, nawet w dobrej wierze w tworzonych przez nas postach. Taka jest filozofia Orange i nikt ich nie zmusi do zmian. Także w kodeksie etyki pracownicy mają dostęp do adresów korespondencyjnych, ale nie do Prezesa. Ma kowal kleszcze, to nimi sprawnie się posługuje. Powiem więcej, te kleszcze z czasem rdzewieją i nawet mocne zaciskanie zawodzi. Może Prezes nie wiedzieć, co na dole w trawie piszczy. Chyba, że @jan1 "uderzy" do Rzecznika Orange i znajdzie go w mediach społecznościowych na Twitterze/X, Facebooku czy LinkedIn, i może trafi na jego dobre serce
Gwoli jasności.
Wypowiadałem się w pogaduchach, nie w temacie jaki teraz figuruje. Gdybym miał odpowiedzieć zamiast tego na pytanie z aktualnego tematu, podkreślam GDYBYM, to bym odpowiedział prościej: nie warto.
@jan1 w jednym z dzisiejszych nowych wątków postodawca upominał się o odpowiedź na maila, który wysłał zgodzie z info o tym kanale do kontaktu na adres skrzynki BOK. Chodziło o cesję usługi.
Abstrahując od tematu sprawy, która powinno się załatwiać przez salon, nie otrzymał nawet potwierdzenia przyjęcia sprawy, czy info i jej realizacji...a więc skoro oficjalne kanały nie działają w miarę przyzwoicie, to czego by wymagać od tych dotyczących "siły wyższej" ???
Wydaje mi się, że jeszcze troszkę czasu upłynie zanim ta ścieżką kontaktu się ucywilizuje
Nie ma możliwości żeby email się zmienił w coś co będzie spełniać kryteria. Może stanowić część systemu, ale nie może się "ucywilizować", cokolwiek to miałoby znaczyć. To nie jest jakaś ideologiczna kwestia, to jest czysto techniczne ograniczenie.
@j131 "jaki jest koń, każdy wie.."
Tu nie rozważamy kryteriów, a po prostu rozporządzenie, że taki kanał kontaktu ma być, co on będzie sobą reprezentował i co będzie można przez niego załatwić.
Taka akademicka dyskusja..bo na to co zrobi operator i tak nie mamy wpływu