Witam,
Jestem ciekawy czy są tutaj jacyś znawcy tematu jeśli chodzi o dyski talerzowe HDD. Otóż miałem jak sądziłem problem z dyskiem firmy Seagate i wysłałem go na reklamację (3,5" 2TB). Producent wysłał mi wadliwy zamiennik, a mój dysk zatrzymał. Niestety nie byłem zadowolony bo z dysku otrzymanego słychać było stuki z głowicy i transfer był tragiczny 70/50 MB/s odczytu i zapisu, więc był dużo wolniejszy od mojego. Mój dysk miał przed wysłaniem na gwarancję 150/130 MB/s odczytu i zapisu. Wywalczyłem więc sobie aby wrócił do mnie mój dysk i dzisiaj zauważyłem, że odczyt ma świetny 150 Mb/s ale zapis się mocno pogorszył bo ma ok. 80-70 MB/s a jak wiemy miał 130 MB/s. Dysku nie będę już odsyłał na gwarancję bo i tak producent odrzuci albo przyśle jeszcze gorszego trupa, ale jestem ciekawy co jest przyczyną, że transfer spadł? Odzyskałem swój dysk, ma takie same parametry SMART jak wcześniej. Czy producent grzebał w firmware i specjalnie obniżył wydajność dysku? Czy można takie coś sprawdzić i ewentualnie naprawić? Ktoś coś wie?
Oczywiście napisałem również posta na innych forach, ale może akurat tutaj uzyskam pomocne informacje.
Liczę na odpowiedź.
Pozdrawiam.
Wstawiam SMART dla osób które się znają. Może coś podpowie.
@Piotrek94 tak na szybko, to dysk nie jest w złym stanie, problem jest na połączeniu w komputerze, na początek zmienił bym kabel połączeniowy dysk vs komputer, być może problem drzemie w kontrolerze płyty głównej, bo błędy w komunikacji są, serwis pewnie nic z dyskiem nie robił.
Błędy w komunikacji były spowodowane awarią mojego poprzedniego komputera i nie mają nic wspólnego z ostatnim pogorszeniem transferów tego dysku. Transfery spadły po tym jak dysk wrócił z serwisu. Zastanawiam się czy w firmwarze jest opcja zmniejszenia transferu i czy producent się w to bawił? Kiedyś były zworki do zmiany pracy z SATA II na SATA I. Czy u mnie jest coś podobnego w firmware? Zworek raczej nie ma bo nie widziałem.
Wstaw pełny zrzut tekstowy ze smartctl -x, bo obrazki to sobie można wstawiać, ale do galerii sztuki. Ale i tak nic z tego się nie wyczyta, tym bardziej że pewnie nie masz odczytu sprzed wysyłki. Spostrzeżenie o jakości sztuk odsyłanych na RMA jest słuszne. To są "refurbished" albo "recertified" używane dyski, nie należy spodziewać się po nich wiele. Żeby sztuki się zgadzały, można się bawić w zwroty, ale jak chce się mieć sprawny dysk, trzeba kupić nowy. A tak w ogóle, to Ty jakiś pechowiec jesteś. Co chwila jakiś problem. A może to sprzęt ma pecha do użytkownika?
@Piotrek94 jeśli możesz, to sprawdź dysk w innym komputerze, czy serwis coś robił, tego się nie dowiesz, dysk jest w dobrym stanie, dlaczego transfer słaby, tego nie wiem, trzeba by diagnostykę zrobić, nie tylko dysku, ale i komputera.
... a i jeszcze jedno. Dysk na RMA należy wysyłać do producenta, a nie do sprzedawcy.
@pirenejwysyłałem do producenta. Historia szkoda gadać. Przysłali mi odnowionego bubla i domagałem się zwrotu mojego dysku, nie naprawionego. Ponoć leżał tylko w magazynie i nawet nie dotarł do Holandii do serwisu, jednak okazuje się, że nie chodzi już tak samo jak przed wysłaniem.
Z kompem wszystko w porządku (to inny komp niżeli ten z tematu o zacinkach)... Mam niestety pecha. W życiu osobistym również, ale nie będę o tym opowiadal na forum
P.S. A ten smartctl jest lepszy w czymś od programu "Dyski"? Mam SMART z programu "Dyski" z przed wysyłki.
Prawdopodobnie program "Dyski" używa pod spodem smartctl i opakowuje output w ładny obrazek. Ale głowy nie dam, a sprawdzać nie zamierzam.