- Oznacz jako nowe
- Zakładka
- Obserwuj
- Wycisz
- Subskrybuj źródło RSS
- Wyróżnij
- Drukuj
- Zgłoś
Odkąd Orange wprowadziło DS-Lite, pojawiły się nowe standardy (RFC), między innymi MAP-T, które pozwala przydzielać CPE zakres portów. Jednocześnie pozwala też odciążyć operatora (zbieranie logów, utrzymanie CGNAT) a klienci mogą mieć bardziej bezpośredni styk ze swoim publicznym IPv4.
Czy DS-Lite zostanie w Orange na zawsze czy może pojawić się inna technologia przejściowa?
Rozwiązane! Idź do rozwiązania
Rozwiązanie:
- Oznacz jako nowe
- Zakładka
- Obserwuj
- Wycisz
- Subskrybuj źródło RSS
- Wyróżnij
- Drukuj
- Zgłoś
Orange był pionierem wdrożenia IPv6 na polskim rynku Broadband w 2010 roku i od tego czasu aktywnie przygląda się nowym rozwiązaniom dostępnym na rynku i rozwija je wspólnie z dostawcami sprzętu, tak jak to miało miejsce w przypadku DS-Lite.
Nie wykluczamy w przyszłości wdrożenia MAP-T, jednak jak każde rozwiązanie wdrażane w naszej sieci, wymaga testów, aby zagwarantować, że jego stabilność i transparentność przewyższy rozwiązanie DS-Lite.
MAP-T jest ciekawym rozwiązaniem, jednak ma również swoje minusy – wprowadza większą złożoność po stronie CPE – a musimy mieć na uwadze, że flotę urządzeń CPE stanowią nowe, ale również starsze urządzenia. Rozprasza także logikę na wiele urządzeń, co komplikuje diagnostykę problemów – a jest to bardzo istotne w sieciach o większej skali. Zmniejsza też elastyczność zarządzania adresacją, gdyż przypadku CGN dzieje się to w centralnym punkcie.
Jeśli zalety MAP-T związane z jego skalowalnością i bezstanowością rozwiązania okażą się na tyle silnym argumentem, to będziemy podejmować decyzję o wdrożeniu komercyjnym.
- Oznacz jako nowe
- Zakładka
- Obserwuj
- Wycisz
- Subskrybuj źródło RSS
- Wyróżnij
- Drukuj
- Zgłoś
Orange był pionierem wdrożenia IPv6 na polskim rynku Broadband w 2010 roku i od tego czasu aktywnie przygląda się nowym rozwiązaniom dostępnym na rynku i rozwija je wspólnie z dostawcami sprzętu, tak jak to miało miejsce w przypadku DS-Lite.
Nie wykluczamy w przyszłości wdrożenia MAP-T, jednak jak każde rozwiązanie wdrażane w naszej sieci, wymaga testów, aby zagwarantować, że jego stabilność i transparentność przewyższy rozwiązanie DS-Lite.
MAP-T jest ciekawym rozwiązaniem, jednak ma również swoje minusy – wprowadza większą złożoność po stronie CPE – a musimy mieć na uwadze, że flotę urządzeń CPE stanowią nowe, ale również starsze urządzenia. Rozprasza także logikę na wiele urządzeń, co komplikuje diagnostykę problemów – a jest to bardzo istotne w sieciach o większej skali. Zmniejsza też elastyczność zarządzania adresacją, gdyż przypadku CGN dzieje się to w centralnym punkcie.
Jeśli zalety MAP-T związane z jego skalowalnością i bezstanowością rozwiązania okażą się na tyle silnym argumentem, to będziemy podejmować decyzję o wdrożeniu komercyjnym.